ARTYSTA, ILUSTRATOR I POETA RYSUNKU

Ucieczka z pałacu

Skończył się karnawał. Nastała cisza. Nie słychać nawet szelestu stóp. Aby gdzieś dojść trzeba odważyć się na zmianę, a przede wszystkim wyjść i konsekwentnie podążać do celu.

Uciekająca z pałacu zostawiła za sobą cały blichtr … bo nuda ją zżerała. Zabrała ze sobą jedynie puchową poduszkę, którą zawinęła w kotarę i zarzuciwszy ją na plecy niepostrzeżenie udała się w pożądane nieznane 🙂

4389 Ucieczka z pałacu, tech. miesz, 9x5 2016



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *